Tłusty czwartek

Tłusty czwartek

O ile jestem w stanie zrozumieć osoby nie jedzące słodyczy (choć jest to nadal dla mnie abstrakcja) o tyle słysząc, że ktoś nie lubi pączków zaczynam robić się nieco bardziej podejrzliwa. Nie ufam nikomu, kto nie lubi pączków, no bo jak można nie lubić pączków. Pączki są najlepsze na świecie. A tak na poważnie.. dziś tłusty czwartek, dieta idzie do kosza.

Z jabłkiem, z różą, z bitą śmietaną, nadzieniem kokosowym, kawowym, polane lukrem, czekoladą kocham wszystkie. No prawie, za przyniesienie z budyniem pogonię a za cukier puder przeklnę:) W zasadzie to tłusty czwartek mógłby dla mnie nie istnieć, bo przecież nikt nie lubi kolejek i tego zadęcia na ilość nie jakość. No i przecież pączka można zjeść w każdy czwartek. Nawet piątek. Ja tak robię, dość często. Czasem sama wyglądam potem jak pączek ale co zrobić. Zawsze zostaje siłownia albo mniej kaloryczny obiad. Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami. Nie było łatwo.. pan futrzasty zawsze zrobi jakąś przyczajkę.



6 thoughts on “Tłusty czwartek”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *