Autor: Justyna

Pławniowice o zachodzie słońca

Pławniowice o zachodzie słońca

Wciąż mam na Śląsku niespełna 40km od siebie miejsca, których nie miałam okazji nigdy odwiedzić. Jednym z nich było jezioro Pławniowice, tuż za Gliwicami. Zawsze wiedziałam, że jest, że ludzie jeżdżą rekreacyjnie łapać tu opaleniznę, opary kiełbachy przy grillu i ukąszenia komarów, ale no właśnie, CZYTAJ DALEJ

Noc i dzień. Kijów 10lat temu.

Noc i dzień. Kijów 10lat temu.

Dziś do takich zdjęć podchodzę z ogromnym sentymentem, nawet, jeśli ich wartość artystyczna jest znikoma. Te zdjęcia mają ponad 10lat i były pierwszymi i jednocześnie ostatnimi, jakie udało mi się zrobić w Kijowie. Najwięcej czasu spędziłam w okolicy Stadionu Olimpijskiego, oficjalnie otwartego w październiku 2011r. CZYTAJ DALEJ

Yope najpiękniejsze zapachy kremów i żeli?

Yope najpiękniejsze zapachy kremów i żeli?

Dawno nie było tutaj nic z mojej kosmetycznej szuflady, zatem powracam z postem o kremach do rąk. Czy polska marka Yope stworzyła te o najpiękniejszym zapachu? I tak i nie:) Zapach rabarbaru choć towarzyszył mi już wcześniej przy okazji mydła innej polskiej marki, to po CZYTAJ DALEJ

Styczniowe migawki z Bielska-Białej

Styczniowe migawki z Bielska-Białej

Choć pomnik Smoka Wawelskiego i Bartoliniego Bartłomieja z „Porwania Baltazara Gąbki” stanął na bielskiej ulicy w grudniu 2020r. dopiero teraz miałam okazję przekonać się naocznie, ile frajdy dzieciakom sprawiają bajkowe postacie oraz autko do którego można wsiąść. Tuż obok przywitać się można z Don Pedro, CZYTAJ DALEJ

Grudniowe migawki z Wrocławia

Grudniowe migawki z Wrocławia

Grudniowy koncert Eivor stał się okazją do odwiedzenia po ponad roku nieobecności Wrocławia. Szukając noclegu w pobliżu klubu Akademia trafiłam na apartamenty Starter i przy kolejnym pobycie zdecyduję się ponownie na to miejsce, bo w swojej cenie daje wiele: zaopatrzona kuchnia, ręczniki, suszarka, żelazko, osobna CZYTAJ DALEJ

Francuskie guziki w Bielsku-Białej czyli mała francja elegancja

Francuskie guziki w Bielsku-Białej czyli mała francja elegancja

Mam na śląsku swój jeden tajny sklep z używaną odzieżą. Odwiedzam go średnio raz na dwa lata, ale zawsze wychodzę z pełną torbą skarbów, głównie wełnianych swetrów bijących na głowę sieciówkowe ciuchy i ich składy. I tuż po świętach naszła mnie ochota na ponowne odwiedziny, CZYTAJ DALEJ

Sesja na świątecznym jarmarku we Wrocławiu

Sesja na świątecznym jarmarku we Wrocławiu

Ostatni dzień roku to zarazem ostatni dzień trwania wrocławskiego świątecznego jarmarku. Bardzo chciałam stworzyć w takim klimacie dwie sesje, jedną z kimś, jedną dla siebie samej. Sesję narzeczeńską udało się zrealizować w Katowicach, poniższą sesję na użytek bloga – właśnie we Wrocławiu. Co prawda jeszcze CZYTAJ DALEJ

No i tak to właśnie jest…

No i tak to właśnie jest…

Święta i po świętach. Jakie były w tym roku, poza tym, że w końcu białe. Pełne niepokoju i szybkich zwrotów akcji. Wigilia rano to ostatnie świąteczne kadry, które czyniłam znajomej rodzince w Siemianowicach Śląskich, szybki powrót do Zabrza i obróbka tegoż materiału i przygotowania do CZYTAJ DALEJ

Nasza świąteczna sesja

Nasza świąteczna sesja

Rzucamy na szybko zdrowych wesołych i nie wsłuchujemy się w te słowa. A mieć święta w wesołym towarzystwie, dobrym humorze i w pełni zdrowia to czasem największy skarb. Doceniajmy spokój ducha i ciała. Ten rok jest dla mnie jak walec, który ciągle po mnie jeździ. CZYTAJ DALEJ

Wrocław,  Ovo Bar Restaurant i plisowana ciemnozielona spódnica

Wrocław, Ovo Bar Restaurant i plisowana ciemnozielona spódnica

Kiedyś usłyszałam, że plisowane spódnice są be. I nastała na nie moda. I zobaczyłam w Reserved w pięknej butelkowej zieleni właśnie taką plisowaną. Nosiłam wówczas na paznokciach hybrydę w odcieniu Indigo Venecjusz, więc ta spódnica wydała mi się wtedy taka akuratna, zwłaszcza, że szykował się CZYTAJ DALEJ