Kotor vs Budva czyli czarnogórskie wspomnienia

Kotor vs Budva czyli czarnogórskie wspomnienia

Z końcem sierpnia wylądowaliśmy ponownie w Czarnogórze. Bezpośrednie połączenie Wizzair między Katowicami, a Podgoricą to z jednej strony zbawienie, z drugiej przekleństwo, bo czyż nie mogło pojawić się dużo szybciej. Czy naprawdę trzeba było te kilka lat wstecz bujać się nocnym pociągiem do Wawy, stąd CZYTAJ DALEJ

Kawiarnia Artystyczna w Zabrzu

Kawiarnia Artystyczna w Zabrzu

Jak wiadomo w Zabrzu przy głównym deptaku miejsc, gdzie można usiąść na kawie jest jak na lekarstwo. Zauważyłam, że w ostatnich latach jak grzyby po deszczu pojawiają się lodziarnie, ale takie prawdziwe kawiarnie z ogródkiem to niestety rzadkość i jeśli nie liczyć tych w centrach CZYTAJ DALEJ

Maki i Smaki Miasta. Niedzielny wypad do Wojkowic

Maki i Smaki Miasta. Niedzielny wypad do Wojkowic

Do Wojkowic na Śląsku zawitałam po raz pierwszy przed laty, skuszona koncertem jednej z uczestniczek programów muzycznych – Kasi Grzesiek. Gdzieś tam kiedyś przejeżdżało się ponownie, ale konkretnego celu w tej mieścinie nie miałam. Do tegorocznego lata, kiedy to zamarzyła mi się łąka z makami CZYTAJ DALEJ

Park Gródek i spacery po wodzie

Park Gródek i spacery po wodzie

Przyjechałam po raz trzeci nad polskie Malediwy. Nie sądziłam, że stan wody będzie tu kiedyś ponad kładkę i teraz faktycznie można z pełną świadomością używać porównań do zagranicznych wysp:) Woda ma piękny szmaragdowy kolor i pozwala na tzw spacer Jezuska po wodzie. Park Gródek po CZYTAJ DALEJ

Łapiąc zachody słońca w Sopocie

Łapiąc zachody słońca w Sopocie

I kiedy nastały czerwcowe, ponad trzydziestostopniowe upały w Polsce, a przynajmniej tej południowej, marzy mi się ekspresowy wypad nad morze. Może dlatego, że kiedy nad nim byłam  z końcem maja, pogoda jakoś specjalnie nie dopisała. Podczas tygodniowego pobytu, na plażę udało się wdepnąć trzykrotnie i CZYTAJ DALEJ

Zieleń ChiodoPRO w Porto

Zieleń ChiodoPRO w Porto

Zaglądając w kalendarz odkryłam, że 12czerwca jest święto .. stylistów paznokci. Moje wołają ostatnio o pomstę do nieba i jak się uda pochodzić 2dni bez poodpryskiwanego lakieru to jest cud. Na długo przed wybuchem pandemii zrezygnowałam z robienia hybrydy, a co za tym idzie wróciłam CZYTAJ DALEJ

Gdańskie wspomnienia

Gdańskie wspomnienia

Dzisiaj, po prawie 9latach nieobecności ponownie odwiedziłam Gdańsk. Będzie to dłuższy, bo tygodniowy pobyt. Tym razem zamierzam go solidnie zwiedzić, sfotografować i po prostu się nacieszyć tym miastem. Moje trzy wizyty w przeszłości  wspominam miło, ale tak na prawdę Gdańsk robił tu bardziej za tło. CZYTAJ DALEJ

Deptak w Krynicy-Zdrój

Deptak w Krynicy-Zdrój

Stało się! Wróciłam do Krynicy-Zdrój. Sprawna, tak jak sobie obiecałam. Nie wiem, czy pamiętacie mój rodzinny, nieszczęsny wypad wrześniowy. O ile udało się zwiedzić Arenę Słotwiny bez strasznych historii, o tyle spacer krynickim deptakiem kolejnego dnia pamiętam już tylko przez pryzmat bólu. Niestety nadwyrężony przed CZYTAJ DALEJ

Portugalskie azulejos

Portugalskie azulejos

Azulejos cóż to takiego? To nic innego jak ceramiczne płytki czy inaczej kafelki, ale tak charakterystyczne, że od razu widzisz to nawiązanie do portugalskiego stylu. Płytki azulejos są bowiem najtrwalszym mauretańskim dziedzictwem w Portugalii. Będąc w Portugalii, zwłaszcza w Lizbonie i Porto od razu zauważysz CZYTAJ DALEJ

Kaplica Dusz w Porto

Kaplica Dusz w Porto

Kiedy pisałam o wybranym noclegu, na jaki zdecydowaliśmy się podczas naszego pobytu w Porto, zachwalam m.in. bliskość Kaplicy Dusz, czyli słynną Capela das Almas. Dlaczego dusze?  To z powodu witraża, który je przedstawia. W XIX w. wykonał go malarz Amândio Silva. Zewnętrzną część budynku tworzą CZYTAJ DALEJ